Miasto – Historia miasta

Opublikowane przez Pietrasik.Ł dnia 06/06/2006 – 13:12 -


1 Historia w skrócie
2 Słownik geograficzny Królestwa Polskiego (1880r.) o Ozorkowie
3 Uzyskanie praw miejskich – 30 stycznia 1816 roku
4 Zabytki Ozorkowa (urbanistyka i architektura)
5 Najważniejsze wydarzenia w historii Ozorkowa (do roku 1939)
6 Herby miejskie Ozorkowa 1846/47-2006
7 Ozorków w wierszu i piosence

Ad.1 Historia w skrócie

Historia Ozorkowa sięga początku XIV wieku, kiedy to w 1344 roku pojawiła się pierwsza wzmianka o małej wiosce położonej wśród trudno dostępnych lasów i bagien, należącej do rodu Szczawińskich, herbu Prawdzic. W 1807 roku późniejszy właściciel Ozorkowa, Ignacy Starzyński, pragnąc ożywić gospodarczo swoją posiadłość, sprowadza do niej 19 sukienników i farbiarzy z Saksonii. W 1815 roku ilość ich wzrosła już do 117, a liczba mieszkańców wsi do 2.007, podczas gdy miasteczko Łódź zamieszkiwało wówczas zaledwie 331 osób. W rok później, w 1816 roku Ozorków uzyskuje prawa miasta prywatnego, co wyraźnie przyspiesza jego rozwój.
W 1821 roku osiedlili się w Ozorkowie bracia Schlőesserowie z Akwizgranu (Aachen), którzy założyli nowoczesną przędzalnię wełny. Jeden z braci Schlőesserów założył następnie przędzalnię bawełny, o pełnym cyklu produkcyjnym. W ten sposób Ozorków zapoczątkował rozwój przemysłu sukienniczego nad górną Bzurą, który rozwinął się na ziemiach Zgierza i Łodzi oraz na okoliczne miasta, tworząc największy w Polsce ośrodek przemysłu włókienniczego.
Dynamicznie rozwijający i rozrastający się przemysł sprawił, iż w 1820 roku zakłady znaczące w życiu gospodarczym miasta zaczęły lokować się na terenie sąsiedniego folwarku Strzeblew. Wzrosła liczba ludności, która w 1828 roku doszła do 5.669 osób. W latach 80. XIX wieku miasto liczyło już 10.367 mieszkańców stałych (2.773 katolików, 2.778 ewangelików, 23 prawosławnych, 4.803 Żydów) żyjących w zgodzie i wzajemnej tolerancji. Ozorków posiadał wówczas kościół katolicki, ewangelicki i synagogę, cztery szkoły, przytułek dla ubogich, towarzystwo strzeleckie, urząd miejski, stację pocztową i telegraficzną. Roczna produkcja z 40 fabryk osiągała wartość 1.247.960 rubli.
Po upadku powstania listopadowego Ozorków przeszedł stagnację spowodowaną utratą zamówień dla armii Królestwa Kongresowego, represyjnymi barierami celnymi, rosnącą rolą rozwijających się dynamicznie sąsiednich miast rządowych Zgierza i Łodzi oraz wypieraniem z rynku tkanin wełnianych przez bawełniane.
W roku 1866 Ozorków uzyskuje status miasta rządowego, bardziej atrakcyjny dla inwestorów.
Pierwsza wojna światowa wywołała kolejny regres gospodarczy miasta. Nowe podstawy rozwojowe zapewnił miastu dopiero okres niepodległego bytu państwowego. Już na w 1922 roku miasto otrzymała połączenie tramwajowe ze Zgierzem i Łodzią, a 1925 kolejowe z Łodzią i Kutnem. W 1923 roku miasto odkupiło od prywatnego właściciela elektrownię i rozpoczęło rozbudowę sieci elektrycznej.
Czas okupacji hitlerowskiej zaznaczył się znacznym zahamowaniem rozwoju miasta. Stopniała liczba ludności do niespełna 10.000 spowodowana polityką eksterminacyjną okupanta, która szczególnie dotknęła mieszkańców pochodzenia żydowskiego.

Ad.2 Słownik geograficzny Królestwa Polskiego (1880r.) o Ozorkowie

OZORKÓW

Leży nad rz. Bzurą, częścią w dolinie nadrzecznej, częścią na wynioślejszej krawędzi tej doliny. Drogi bite łączą O. ze Zgierzem (odl. 14 w.) i Łęczycą (12 w.). Trakt zwykły łączy O. z poblizką osadą Parzęczew. Miasto posiada kościół par. katolicki, kościół ewangelicki, synagogę, trzy szkoły początkowe (męzką, żeńską i ewangelicką), tudzież szkołę trzyklasową imienia Henryka Szlössera, przytułek dla starców ubogich, towarzystwo strzeleckie, urząd miejski, stacyę poczt. i telegraf., 500 dm. (63 mur., 21 z pruskiego muru, 416 drewn.) i 10367 mk. stałych (2773 katol., 2778 ewang., 23 prawosł., 4803 Żydów). Do miasta należy 1227 mr. ziemi. Ludność trudni się głównie przemysłem fabrycznym i handlem. Fabryk jest 40 z produkcyą ogólną roczną wartości 1,247,960 rs., a mianowicie: trzy przędzalnie bawełny, zajmujące 615 robotn., z prod. na 715,500 rs., 3 przędzalnie wełny, 107 rob. i prod. na 199,800 rs., 12 fabryk wyrobów wełnianych, 212 robotn. i 277,100 rs. prod., 3 garbarnie, z 9 robotn. 2,800 rs., 1 mydlarnia, z 2 robot. i 2,000 rs. prod., 1 olejarnia. 3 robot., i 1,940 rs. prod., 1 młyn wodny z 6 robotn., 3 wiatraki z 6 robot. i 2,500 rs. prod., 1 fabr. miodu, z 2 rob. i 720 rs. i 1 fabr. octu, z 3 rob. i 570 rs. produkcyi. W liczbie tych zakładów pierwsze miejsce zajmują przędzalnie bawełny należące do sukcesorów braci Szlösserów i folusz Szajblera. Dochody miasta wynoszą 8,507 rs. O. był poprzednio wsią. Według regestr. pobor. z 1576 r. należał O. do par. Solca, w ziemi łęczyckiej, miał 2 łany kmiece, 2 ogrodz., karczmę, młyn o 2 kołach i 2 osadników. Dziedzicem wsi był Szymon Szubski, prawdopodobnie przybysz z Wielkopolski (Szubin i Szubska wieś w pow. kcyńskim). Potomkowie jego, czy też inna gałąź tej rodziny, przybrali nazwisko Szczawińskich, lecz pisali się z Szubska. Jeden z nich Mikołaj, kasztel. brzeziński i łęczycki, uczestnik wypraw wojennych Batorego, założył w O. zapewne przy końcu XVI w. kościół i zbudował przy nim klasztor i uposażył takowy. Świadczy o tem przechowany dotąd pomnik grobowy, przy wejściu do kaplicy, pod którą mieszczą się groby rodzinne Szczawińskich. Na pomniku mieści się następujący napis: D.O.M. Illustri domino Nicolao Szczawinski, In Szubsko haeredi, Castelano Brzezinae, ac demum Lecziciae. Cujus amorem in patriam, Res in bello Moschowico sub Stephano praeciarae gestae. Dexteritatem, commisiones, legationes ad externos principes, discordiarum moderationes, pietatem in Deum. Templum hoc cum monasterio a fundamentis extructum bonisque locupletatum testantur. Anno 1620. Die 8 Maii vita finita. Aetatis suae 72 patruo suo carissimo ex-fratre nepos mestus. Joannes Simon in Ozorkow Szczawinski capitaneus Leciciae fieri fecit. – Zdaje się fundacya klasztoru dla braku funduszów, czy innych powodów, nie przyszła do skutku, a wzniesiony kościół po wykończeniu został poświęcony dopiero w 1668 r. przez Jana Różyckiego, bisk. chełmińskiego. Kiedy przy kościele utworzono parafię niewiadomo. Obecnie rozpoczęto rozbudowywać kościół dla rozszerzenia dotychczasowych rozmiarów przyczem wzniesiona będzie wieża wysoka na 90 stóp. Od Szczawińskich przeszedł O. w ręce Starzyńskich. Jako niewielka wieś stanowił O. część dóbr Strzeblew, w skład których wchodził: Strzeblewek, Samborz, Bugaj, Ozorków i Konstancya. Ignacy Starzyński w 1811 r. założył tu osadę fabryczną, którą w 1816 r. wyniesiono do rzędu miast. Między 1820 a 1831 r. powstały tu liczne fabryki sukna. Tych drobnych zakładów było 536 z 1400 warsztatami. Wyroby tutejsze szły głównie do Rossyi. W 1827 r. O. miał 400 dm. i 3250 mk. Wypadki 1831 r. powstrzymały pomyślny rozwój sukienniczego przemysłu. Około 1840 r. O. przeszedł w ręce hr. Łubieńskich a od nich z kolei nabyli izraelici. Po 1831 r. w miejsce przemysłu sukienniczego rozwinęły się przędzalnie bawełny (braci Szlösserów) i powstała wielka fabryka sukna (Libracha), z prod. na 260.000 rs. W 1842 r. wzniesiono kościół ewangelicki w stylu ostrołukowym. W 1860 r. było tu 498 dm. (23 murow.) i 5816 mk. (1100 kat., 2100 ewang., 1978 Żydów). Co do narodowości było 3078 Polaków i 2738 Niemców. (Z pomocą danych zebranych przez p. Kazim. Walewskiego).
Br. Ch.

Tekst pochodzi ze Słownika geograficznego Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich, Warszawa 1880

Ad.3 Uzyskanie praw miejskich – 30 stycznia 1816 roku

Ignacy Starzyński pierwsze starania o przyznanie praw miejskich rozpoczął po podpisaniu umowy z sukiennikami 13 marca 1811 roku w Wytrzyszczkach. Władze Księstwa Warszawskiego były wówczas pełne entuzjazmu dla działań dziedzica Ozorkowa. Jednak czasy były niespokojne i głównie za sprawą zawieruchy wojennej kwestia ta została odłożona na kilka lat. Mimo to w Ozorkowie rosła liczba mieszkańców, co powodowało powolne, lecz stałe rozwijanie się osady. Po Kongresie Wiedeńskim utworzone zostało Królestwo Polskie połączone unią personalną z Cesarstwem Rosyjskim. Sytuacja gospodarcza zaczęła się stabilizować i przed sukiennikami otworzyły się pomyślne warunki rozwojowe. Starzyński ze zdwojoną energią ponowił swe zabiegi o prawa miejskie dla Ozorkowa. Pisał prośby do władz, skarżąc się, że: Ozorków nie ma dotychczas przywileju. Najbogatsi z zagranicy przybywający ludzie wzdragają się osiedlić w Ozorkowie, a inni się wyprowadzają. Ponadto wysyłał raporty sytuacyjne osady, a także mapy Ozorkowa i Strzeblewa, które wykonywał geometra Dorstein. W Archiwum Państwowym w Warszawie zachowało się sprawozdanie sporządzone przez Starzyńskiego z 1815 roku, z którego wynika, że Ozorków liczył wówczas 1867 mieszkańców. Dla przykładu w tym samym czasie Aleksandrów liczył 742 mieszkańców, Zgierz 558, a Łódź 331 obywateli. Starzyński w sprawozdaniu podaje również inne interesujące dane. Można się z nich dowiedzieć, że Ozorków liczył wówczas 256 domów – 236 w samym Ozorkowie i 20 domów na położonym po lewej stronie rzeki na przedmieściu zwanym Samborze (lub Szenborze). Była to obecna Praga, na której Starzyński osadził tkaczy lnianych, tzw. płócienników. Majstrów sukienniczych było wówczas 117, którzy mieli do dyspozycji 157 warsztatów. W poszczególnych zawodach pracowali wówczas następujący rzemieślnicy: 117 sukienników, 19 cieśli, 17 szewców, 16 kupców, 11 płócienników, 11 muzykantów, 10 krawców i 10 piekarzy, 9 bednarzy, po 8 garbarzy i rzeźników, 7 kowali i murarzy, 4 ślusarzy, 3 postrzygaczy, 2 kapeluszników i po jednym farbiarzu, powroźniku, foluszniku oraz fabrykancie oleju. Istniały także zawody, które z biegiem czasu wyginęły i nie były podawane w następnych wykazach. Należeli do nich: puszkarz, pończosznik, rękawicznik oraz snycerz.
Przełomowy moment nastąpił w dniu 30 stycznia 1816 roku, kiedy to „Postanowienie o wyniesieniu osady rzemieślniczej Ozorków do rzędu miast prywatnych w Królestwie Polskim” podpisał namiestnik królewski – Józef Zajączek. Dokument lokacyjny posiadał ogromne znaczenie dla Ozorkowa i jego mieszkańców. Likwidował przede wszystkim dotychczasową niepewność, dając podstawy prawne do organizowania praw miejskich i zaprowadzenia samodzielnej gospodarki miejskiej. Postanowienie utrzymywało w całości umowy podpisywane pomiędzy osadnikami a dziedzicem Ozorkowa – Ignacym Starzyńskim. Dziedzic musiał się zobowiązać do poniesienia kosztów zorganizowania władz miejskich i zasilania kasy miejskiej, gdy braknie środków na opłacenie burmistrza, kasjera oraz sługi miejskiego. Warto w tym miejscu wspomnieć, że kopia tego ważnego dokumentu dotarła do Ozorkowa dopiero pod koniec 1820 roku. Co ciekawsze – oryginału Ozorków nigdy nie otrzymał. Powodem tej niecodziennej sytuacji był dynamiczny rozwój Ozorkowa. Fakt ten był „solą w oku” Komisji Województwa Mazowieckiego, a głównie jej prezesa Rajmunda Rembielińskiego. Komisja wraz z wszechwładnym prezesem była krytykowana za opieszałość i brak sukcesów, mimo ogromnych pieniędzy zainwestowanych w rozwój przemysłu. W tym czasie Ozorków był autentyczną kolebką przemysłu włókienniczego, gdyż to właśnie tutaj powstał pierwszy scentralizowany zakład przemysłowy Gottlieba Lauze. Nic dziwnego więc, że wrogość Rembielińskiego do dziedzica przekraczała czasami granice przyzwoitości. Mimo szykan faktu przyznania praw miejskich nie dało się ukryć. Starzyński pokątnie dowiedział się o przyznaniu praw, lecz oficjalnie nie został o tym powiadomiony. Sądząc, że jest to sprawa najbliższej przyszłości, powołał na stanowisko burmistrza Józefa Starzyńskiego oraz czterech członków Rady Municypalnej (ówczesna nazwa Rady Miejskiej), którymi zostali: Johann Kőnig, Bartłomiej Nickel, Samuel Otto oraz Samuel Wegner. Pierwsze władze miasta nie mogły jednak rozpocząć działalności, nie posiadając dokumentu przyznającego prawa miejskie. Mijały lata, a dokumentu nadal nie przysyłano, mimo skarg i osobistych interwencji Ignacego Starzyńskiego. Rembieliński był wszechwładny. Jeżeli nie szokujący, to przynajmniej zastanawiający jest więc fakt, że w 1820 roku Rajmund Rembieliński w swym raporcie wystąpił o przyznanie odznaczenia państwowego Ignacemu Starzyńskiemu.

POSTANOWIENIE

Postanowienie o wyniesieniu z osady rzemieślniczej Ozorków do rzędu miast prywatnych w Królestwie Polskim wydał namiestnik królewski Zajączek.

Nr 109
1816 r. styczeń 30. Warszawa

W imieniu najj. Aaleksandra I, cesarza Wszechrosji, króla polskiego, etc., namiestnik królewski w Radzie Stanu wszem wobec i każdemu z osobna, komu o tym wiedzieć należy, oznajmujemy niniejszym, iż na przełożone nam od Komisji Rządowej Spraw Wewnętrznych i Policji pod dn. 13 stycznia r. b. żądanie ur. Józefa Starzyńskiego*, dziedzica osady rzemieślniczej Ozorków w pow. zgierskim, w departamencie warszawskim, pomiędzy miastami Łęczycą i Parzęczewem położonej, postanowiliśmy wynieść na miasto rzeczoną osadę Ozorków. Jakoż uchwałą tą przypuszczamy, onęż w rzędzie miast prywatnych w Królestwie Polskim mieć chcąc, ażeby odtąd wiecznymi czasy używała wszelkich praw dla miast tego urządzeniami krajowymi przepisanych. W szczególności zaś, co się tyczy przynależności i stosunków tego miasta w moc uczynionego na gruncie rozpoznania stanowiemy, co następuje:

Artykuł 1

Utrzymują się w całości umowy dotychczasowych kontraktów kupna pomiędzy osadnikami a dziedzicem zawartych, ile te przepisom prawa lub brzmieniu niniejszego przywileju nie są przeciwne.

Artykuł 2

Nadajemy m. Ozorków 6 jarmarków rocznie, jako to: pierwszy nazajutrz po Nowym Roku, drugi w poniedziałek z niedzieli trzeciej po Wielkiejnocy, trzeci w poniedziałek przed oktawą Bożego Ciała, czwarty w poniedziałek z niedzieli ósmej po Świątkach, piąty w poniedziałek z niedzieli szesnastej po Świątkach, łącząc z jarmarkami tymi na koniec, woły, bydło, wieprze i owce, które dniem jednym po każdym dniu jarmarcznym przedłużać dozwalamy.

Artykuł 3

Targi tygodniowe w poniedziałek oznaczamy.

Artykuł 4

Na rzecz kasy miejskiej pobierane będzie podczas jarmarków zwykle w miastach tasowe, jako to: od wielkiego tasa i złp (jeden złoty polski), od średniego tasa 15 gr. (piętnaście groszy), od małego tasa 3 gr. (trzy grosze), skąd dochód należycie ma być obliczony.

Artykuł 5

Od przyjmowania nowych osadników do miasta wpływać mają opłaty do kasy miejskiej i pobierane będą jak następuje:
1. od rzemieślników i kupców zarobku znaczniejszego, jako to: piekarzy, młynarzy, garbarzy itp. złp 18
2. od rzemieślników pomniejszych, gdy domy lub grunta nabywają, złp 12
3. od każdego komornika bez wyjątku złp 6

Artykuł 6

Służyć będzie dziedzicowi gruntu prawo wyłącznie wyrabiania oraz wyszynku piwa, wódki w m. Ozorkowie.

Artykuł 7

Wolno będzie bez wyjątku wszystkich rzemieślników i profesjonalistów osiadać (s) w m. Ozorkowie, z zachowaniem ogólnych praw krajowych.

Artykuł 8

Miasto Ozorków podlegać będzie podatkowi konsumpcyjnemu i wszelkim innym ciężarom miastom właściwym.

Artykuł 9

Na koszta opłaty burmistrza oraz potrzeby policyjne m. Ozorkowa użyte będą wpływy kasy miejskiej z powyższych opłat, od przyjmowania osadników i tasowego podczas jarmarku, tudzież inne do kasy miejskiej wypaść mogące dochody. W przypadku zaś niedostateczności wpływów tych na opłacenie całkowite kosztów administracji i policji miejscowych, podług przepisów ogólnych ustanawiać się mających, dziedzic ilość niedostającą z własnych źródeł dopłacać będzie obowiązany, dopóki dochody kasy miejskiej nie podniosą się do tego stopnia, iżby z nich wydatek całkowicie mógł być opatrzony.

Artykuł 10

Dozwala się, aby rachunek przychodu i rozchodu kasy miejskiej, władzy administracyjnej, składany co rok, wprzód dziedzicowi był udzielony z wolnością czynienia nad nim stosowanych uwag.

Na koniec tak dziedzic, jako i mieszkańcy podlegać będą urządzeniom i przepisom do miast prywatnych w Królestwie Polskim dotąd zaszłym lub zajść mogącym. Natomiast przy nadanym przywileju jak najskuteczniej bronić i utrzymywać ich przyrzekamy. W dowód czego niniejszy list z podpisem naszym własnoręcznie i przy wyciśnięciu pieczęci wydajemy. Uskutecznienie niniejszej uchwały Komisjom Rządowym Spraw Wewnętrznych i Policji tudzież Przychodu i Skarbu polecamy. Działo się w Warszawie na posiedzeniu administracyjnym dn. 30 stycznia 1816 roku.

Zajączek
Radca sekretarz, gen. Brygady Kossecki
Minister spraw wewnętrznych i policji, T. Mostowski
Komisja Województwa Mazowieckiego
Zgodność niniejszego przywileju poświadcza.



W Warszawie dn. 5 maja 1819 r.
Prezes Rembieliński
Sekretarz generalny Filipecki
Interpretacja „Postanowienia” wyniesienia z osady rzemieślniczej Ozorkowa do rzędu miast prywatnych w Królestwie Polskim.

Dokument lokacyjny posiadał olbrzymie znaczenie dla dalszego rozwoju miasta. Zlikwidował przede wszystkim dotychczasową niepewność, dając podstawy prawne do legalnego organizowania władz miejskich i zaprowadzenia własnej gospodarki samorządowej.

Artykuł 1

Postanowienia:
Jak wiadomo pierwszy układ między Starzyńskim, a osadnikami został podpisany 10 grudnia 1807 roku w Łęczycy. Układ ten nie wytrzymał próby czasu i został znowelizowany przez podpisanie kolejnego układu zbiorowego w dniu 13 marca 1811 roku w Wytrzyszczkach. Układ ten obowiązywał w chwili likwidacji stosunków dominalnych w 1866 roku (ukaz carski z 9 listopada).

Artykuł 2 i 3

Postanowienia:
Artykuły te mówiły o nadaniu 6 jarmarków rocznie oraz cotygodniowych targów w każdy poniedziałek.
Targi i jarmarki stały się przyczyną bogacenia się ozorkowskich sklepikarzy, rzemieślników, sukienników i handlarzy. Oczywiście także i miasta. Wkrótce w południowo-wschodniej części Rynku (począwszy od plebani) budowano budynki z przeznaczeniem do celów rzemieślniczo – handlowych. Domy te miały z tyłu zaplecze mieszkalne, natomiast część frontowa była warsztatem i sklepem zarazem. Domy te budowane szeregowo miały zwartą zabudowę i stawiane były na wzór sukiennic krakowskich. W dni targowe handlowano artykułami spożywczymi oraz drobną kramarszczyzną. Natomiast na jarmarki zjeżdżali się kupcy z bliskiej, a także i dalszej okolicy. W przeddzień jarmarku odbywały się targi końmi, bydłem oraz wszelką nierogacizną. Miejscem tego handlu był obszerny podwórzec dworski, należący początkowo do Sokołowskich, kolejno do Szczawińskich, a w chwili przyznania praw miejskich był własnością Ignacego Starzyńskiego. Na wspomnianym placu handel odbywał się od niepamiętnych czasów. Wiadomo, że w latach I Rzeczypospolitej szlachta zjeżdżała się by handlować końmi. Spędy odbywały się nieregularnie i za każdym razem u innego dziedzica. Niestety nie zachowały się informacje dotyczące tamtych targów. Z czasem, gdy osuszono staw „Piła” (rejon obecnego parku i targowicy), targi końmi i bydłem przeniesiono na teren dzisiejszego targowiska.
W dni jarmarczne handlowano tkaninami – początkowo głównie suknem. Niestety handel suknem upadł całkowicie po powstaniu listopadowym. Oferowano także inne tkaniny (głównie lniane), z których produkowano ręczniki, obrusy, serwety, bieżniki, chusty. W mniejszej ilości sprzedawano także kiry i multany. W sprzedaży były także tkaniny bawełniane, które początkowo można było nabyć w niewielkich ilościach. Po upadku powstania listopadowego, gdy upadł niemal całkowicie handel suknem, stworzył się wówczas ogromny popyt na tkaniny bawełniane. W dużych ilościach oferowali swe wyroby inni rzemieślnicy. Nabyć więc można było beczki, skrzynie i inne wyroby bednarskie. Ponadto oferowano misy, dzbany, talerze, czyli wyroby domowego użytku. Sporo było także towarów z wikliny: kosze, kobiałki, miotły, jako że tego surowca było w bród wzdłuż zabagnionych brzegów Bzury.

Artykuł 4

Postanowienia:
Artykuł ten regulował pobieranie opłat z jarmarku, tzw. „tasowe”, które zasilały kasę miejską, będąc tym samym czynnikiem wzbogacającym miasto.

Artykuł 5

Postanowienia:
Ten bardzo ważny artykuł regulował opłaty od osiadających tutaj nowo przybyłych kolonistów. Dopóki miastu przybywało mieszkańców, opłaty te były przyczyną wzbogacania się Ozorkowa. Okres trwałego napływu kolonistów trwał nieprzerwanie od podpisania pierwszej umowy zbiorowej między dziedzicem a kolonistami (10 grudnia 1807 roku). Jak wiem, już w czasach Księstwa Warszawskiego władze bacznie przyglądały się akcji osiedleńczej prowadzonej przez Starzyńskiego. Z chwilą, gdy po Kongresie Wiedeńskim powstało Królestwo Polskie, rząd uchwalił ustawę o sprowadzaniu tzw. „pożytecznych cudzoziemców”. Było to nic innego jak powielanie działań osiedleńczych, które z powodzeniem od lat przeprowadzał w swych dobrach Ignacy Starzyński. Przyznać jednak trzeba, że okres polityki gospodarczej prowadzonej w pierwszych latach Królestwa Polskiego przez rząd Druckiego-Lubeckiego jest do dziś jednym z najświetniejszych okresów w historii przemysłowej Polski. Ignacy Starzyński w okresie starań o nadanie praw miejskich dla osady rzemieślniczej Ozorków, podał w swym sprawozdaniu, że w 1815 roku liczba ludności stałej w Ozorkowie wynosiła 1867 osób.

W latach 1820-1822 tylko z samej miejscowości Netzegau i okolic przybyło 365 osób. Poniżej wzrost liczby ludności miasta Ozorkowa w latach przed powstaniem listopadowym:

ROK PRZYBLIŻONA LICZBA MIESZKAŃCÓW
1822 3000
1823 3980
1827 5308
1828 5660
1829 6306

W 1829 roku Ozorków wysunął się na pierwsze miejsce pod względem liczby mieszkańców wśród miast prywatnych.

Artykuł 6

Postanowienia:
Artykuł ten gwarantował Starzyńskiemu zachowanie praw własności oraz propinacji, czyli wyrobu i spożywania trunków. W początkowym okresie mieszkańcy Ozorkowa nie posiadali żadnej własności. Dzierżawili jedynie działki i ogrody, zobowiązując się płacić dziedzicowi tzw. „czynsz wieczysty”. Wszystkie nieruchomości jak grunty, stawy, groble, młyny, folusze, cegielnia, tartak oraz okoliczne lasy i łąki były własnością Ignacego Starzyńskiego. Własnością Starzyńskiego był także browar, gorzelnia i karczmy.
Prawo propinacji zabraniało wówczas pod groźbą konfiskaty i dodatkowej kary pieniężnej przywożenia i spożywania trunku, który nie pochodził z browaru czy gorzelni Starzyńskiego. Był to absolutny monopol, który przynosił dziedzicowi duże zyski. Dopiero w okresie zapaści popowstaniowej Starzyński, ratując się przed bankructwem, wydzierżawił Żydom karczmy, a także browar i gorzelnię. Starzyński wiedząc, jaki to intratny interes, mimo grożącego mu bankructwa i propinacji, nie oddał w ręce Żydów, a jedynie wydzierżawił wspomniane obiekty.

Artykuł 7

Postanowienia:
Artykuł 7 brał w opiekę osadników przed samowolą właścicieli miast.

Artykuł 8

Postanowienia:
Narzucenie miastu zadań, obowiązujących w Królestwie Polskim.

Artykuł 9

Postanowienia:
Artykuł ten zobowiązywał Starzyńskiego do obowiązku opłacenia burmistrza oraz najważniejszych potrzeb miasta w przypadku braków funduszy w kasie miejskiej.
Z chwilą, gdy Starzyński starał się o przyznanie praw miejskich dla osady rzemieślniczej Ozorków, poczynił także zobowiązania, które w tym artykule uzyskały moc prawną.
W pierwszym okresie rozwoju miasto miało się dobrze, więc Starzyńskiemu nie groziło dopłacanie do kasy miejskiej. Wyżej wspomniane obowiązki wystąpiły dopiero w czasie powstania listopadowego oraz w okresie popowstaniowym.

Artykuł 10

Postanowienia:
Artykuł ten mówił o składaniu bilansu rocznego na ręce dziedzica wraz z prawem czynienia przez niego poprawek i uwag. Było to bardzo ważne dla Ignacego Starzyńskiego, który jako właściciel Ozorkowa miał tutaj prawo do kontrolowania finansów miejskich oraz do korygowania wydatków.
W 1820 roku dochód miasta wyniósł 1939 rubli i wszystko wskazuje, że dochód ten wzrastał corocznie, jako że mieszkańców przybywało, a miasto rozwijało się w szybkim tempie. Dowodem tego jest fakt, że dochód miasta osiągnął w 1828 roku rekordową sumę 6873 rubli. Był to pod względem finansowym rok wyjątkowo bogaty, do którego miasto nie zbliżyło się w całym XIX wieku. Zastanawia tylko brak budżetu z 1829 roku, bowiem powstanie wybuchło dopiero w listopadzie 1830 roku, a wraz z nim zapaść gospodarcza, która zniszczyła dorobek Ozorkowa.

[Paweł Górny]

* W załączonym Postanowieniu znalazła się nieścisłość. Otóż Józef Starzyński nigdy nie był dziedzicem Ozorkowa. Był rejentem Okręgu Łęczyckiego, a ponadto znanym społecznikiem. Został powołany przez rzeczywistego dziedzica Ozorkowa – Ignacego Starzyńskiego na stanowisko burmistrza miasta (po uzyskaniu praw miejskich). Józef Starzyński będąc prawnikiem, prawdopodobnie osobiście wypełnił wniosek o nadanie praw miejskich. Pomyłkowo został uznany dziedzicem.

Ad.4 Zabytki Ozorkowa (urbanistyka i architektura)

PLAN

Gdy na początku dziewiętnastego wieku właściciel Ozorkowa – Ignacy Starzyński, podpisywał umowy wstępne z pierwszymi osadnikami, prace związane z rozplanowaniem i wymierzeniem ulic i działek musiały być daleko zaawansowane. Trzeba było im wskazać w terenie wydzielone działki wraz z dogodnym dojazdem. Podpisana w 1807 r. pierwsza umowa stała się wzorem dla tego rodzaju umów w innych osiedlach fabrycznych, powstających w tym czasie w dobrach prywatnych i rządowych.
W marcu 1811 roku strony zawarły nową umowę. Wreszcie w wyniku zabiegów Starzyńskiego osada sukiennicza jaką był Ozorków, uzyskała prawa miejskie. Dekret podpisany przez namiestnika Królestwa Polskiego w dniu 30 stycznia 1816 roku, nadający osadzie prawa miast prywatnych, zawierał załącznik w postaci planu zagospodarowania – „mapy pomiarowo-projektowej”, której autorem był geometra przysięgły August Wilhelm Dornstein.
W trudnym do zasiedlenia terenie, ograniczonym od południowego zachodu podmokłą doliną rzeki Bzury, a od strony przeciwnej bagnistymi łąkami, zastosował on rozwiązanie, które do dzisiaj imponuje rozmachem założenia. Zasadniczym elementem układu autor planu uczynił odcinek traktu łęczycko- piotrkowskiego, który poszerzył do blisko 50 m, tworząc aleje długości 700 m, stanowiącą wielkie miejskie wnętrze (dzisiejsza Al. Wyszyńskiego). Od strony zachodniej aleja wybiega z rynku. Na wschodnim krańcu alei zaprojektowany został trójkątny plac z którego boku wysuwa się promieniście pęk czterech ulic (dzisiejsze ulice: Maszkowska, Średnia, Zgierska i Sienkiewicza ) Przy placu tym wzniesiony zostanie później jeden z piękniejszych zabytków Ozorkowa, – kościół ewangelicki. Jedna z ulic pęku: Średnia, miała prowadzić do parku zaprojektowanego na górce, na której później stanął wiatrak.
Ściśle związane z układem przestrzennym powstającego miasta były rzeka Bzura i dziś już nie istniejące stawy: – dolny na Strzeblewie, środkowy zwany Piła i górny Wałach.
Układ przestrzenny planu Ozorkowa opracowany przez geometrę wykształconego w czasach stanisławowskich, szczególnie jego część centralna, korzystnie wyróżnia się od innych planów miast rządowych. W rozwiązaniu tym widać wpływ wielkich założeń parkowo- rezydencjonalnych. Zachowane oryginały i kopie planu znajdują się w Archiwum Głównym Akt Dawnych w Warszawie. W roku 1820 miasto zajmowało „781 morgów i 134 prętów kwadratowych miary chełmińskiej” i graniczyło ze wsią Maszkowice, z Krzeszewem Królewskim, Krzeszewem Szlacheckim i ze Strzeblewem. W roku 1821 cały Strzeblew, wieś i folwark zostały przyłączone do Ozorkowa i miasto uzyskało znany nam do dziś rozległy, wieloośrodkowy układ struktury planu.
Po upadku powstania listopadowego (po roku 1830) szybkie początkowo tempo rozwoju miasta ulega przyhamowaniu, przez co Ozorków zachował prawie w niezmienionym stanie plan z otwartym układem zabudowy i szeregiem elementów ukształtowanych w okresie jego powstania i wczesnego rozwoju. Indywidualny, jasno zdefiniowany układ ulic i placów z tego okresu wraz z zabytkami tworzy specyficzny klimat, z którym można się utożsamiać i który odróżnia je od innych miast. Jest świadectwem historii i elementem tożsamości miasta. Oprócz alei bogactwem miasta są jego place: Stary Rynek (Plac Jana Pawła II), Nowy Rynek (częściowo zniekształcony nową zabudową z lat 70-tych ubiegłego wieku), Zielony Rynek na Strzeblewie, plac przed kościołem ewangelickim (bez nazwy) i plac – skwer przed kościołem na Bugaju (zabudowany niestety substandardowym pawilonem handlowym).
Aleja Wyszyńskiego i place, stanowiące ogólnodostępne przestrzenie publiczne, powinny pozostać wolne od zabudowy. Starannie urządzone i zagospodarowane mogą być wizytówką miasta i stanowić o jego atrakcyjności.
Przy omawianiu planu należy wspomnieć o krajobrazie miasta i bogatym ukształtowaniu terenu Ozorkowa o dużych różnicach wysokości. Położone na krawędzi Wyżyny Łódzkiej z głęboko wciętą pradoliną rzeki Bzury posiada miejsca, z których roztaczają się wspaniałe widoki na fragmenty miasta i okolice. Oprowadzałem niedawno znajomych, którzy nie znali dotąd Ozorkowa, byli zachwyceni. Dla mnie osobiście są to „miejsca magiczne”. Do niedawna miejscem takim był fragment ul. Partyzantów, z którego obserwowałem położone w dole Stare Miasto i widok na Nowe Miasto z kościołem u zbiegu ulic: Lipowej i Adamówek, niestety skutecznie przysłoniętym przez źle usytuowany, nowy, wielorodzinny budynek mieszkalny.

ZABUDOWA

Podobnie jak plan, z historią powstania miasta i jego rozwoju, ściśle związana jest jego zabudowa. Wraz z planem decyduje ona o wyrazie krajobrazu miejskiego, jego skali i klimacie. Dla uważnego obserwatora stara zabudowa jest bogatym źródłem wiedzy historycznej i świadectwem kultury społeczeństwa. Z wymienionych powodów stara zabudowa podlega ochronie konserwatorskiej. Formalnie, zgodnie z ustawą o ochronie zabytków, zabytkami są obiekty i budynki wpisane do rejestru zabytków i do ewidencji gminnej.
Logicznie ujmując zabytkiem jest każdy budynek, reprezentujący określony styl lub zamknięty już okres myśli architektonicznej, wyróżniający się wielkością, niebanalną formą, wyrazem elewacji zewnętrznej i interesującym detalem architektonicznym, a w niektórych przypadkach zachowanym wystrojem wnętrz. W tym sensie zabytkami są, oprócz tych najstarszych budynków, również: szkoła (tzw. „biała”) przy ul. Słowackiego, zespół budynków dworca kolejowego wzniesionych w latach dwudziestych XX w. w stylu „dworkowym”, modernistyczny budynek Kasy Chorych z lat trzydziestych XX w. (obecna siedziba Urzędu Miasta) przy ul. Wigury, a nawet „socrealistyczne” obiekty wzniesione po ostatniej wojnie w latach pięćdziesiątych, np. budynek stowarzyszenia „MONAR” przy ul. Żwirki.

Wielonarodowa i wielowyznaniowa, a więc wielokulturowa społeczność Ozorkowa pozostawiła po sobie dużo śladów dawniejszego, wspólnego bytowania. Są wśród nich pięknie położone stare cmentarze: katolicki i ewangelicki przy ulicach: Zgierskiej i Cmentarnej, które również podlegają ochronie konserwatorskiej. Nie zachował się niestety cmentarz żydowski położony w rejonie dzisiejszej ulicy Granicznej oraz świątynia żydowska (bóźnica) w alei, gdzie obecnie stoi budynek poczty.

Wśród zachowanej starszej zabudowy wyróżniającymi się obiektami są na pewno kościoły i pałace, w tym:

  • kościół katolicki pw. Św. Józefa, konsekrowany już w r. 1668r., później wielokrotnie rozbudowywany. Kościół doskonale uzupełnia pierzeje starego rynku i zamyka perspektywę ulicy Listopadowej od południa.
  • kościół ewangelicki zbudowany w roku 1842, przebudowany w końcu XIX wieku w stylu późnoklasycystycznym. Najbardziej eksponowana fasada zamykająca perspektywę alei posiada monumentalny portyk kolumnowy w stylu korynckim z trójkątnym szczytem. Obok budynku kościoła znajduje się wolnostojąca wieża – dzwonnica z zegarem. Wypada żałować, że ten interesujący obiekt znajduje się w coraz gorszym stanie technicznym.
  • kościół (kaplica) na Bugaju zbudowany w latach 1928 – 32 w skromnej formie nawiązującej do klasycyzmu. Wśród pałaców warto wymienić:
  • pierwszy klasycystyczny pałac Schlösserów przy ulicy Listopadowej wzniesiony w drugiej ćw. XIX wieku obok pierwszej, nie istniejącej już przędzalni. Pięknie eksponowany zamyka perspektywę ulicy od strony rynku. Obok pałacu znajduje się parterowy, dawny kantor handlu hurtowego z boazerią i sufitem zdobionym sztukaterią i malowidłami we wnętrzu; odrestaurowany stanowi pomieszczenie Miejskiej Biblioteki Publicznej.
  • drugi pałac przy ulicy Łęczyckiej zbudowany w połowie XIX wieku, rozbudowany w latach 1870-80 w stylu późnego empire. Zachowane są w nim liczne, cenne elementy wnętrza: stiuki i malowidła, trawione i malowane szyby. Przed frontem pałacu stoi piękna fontanna.

Do grupy budynków mieszkalnych posiadających cechy rezydencji należy zaliczyć zespół budynków przy ulicy Wigury (obecnie siedziba Urzędu Gminy Ozorków). Rezydencje wzniósł Karol Scheibler, późniejszy łódzki potentat bawełniany, który właśnie w Ozorkowie rozpoczął swoją karierę. Szkoda, że budynki całego zespołu zostały głęboko przebudowane. Nie zachowała się piękna studnia artezyjska. Świadkiem wszystkich przemian, jakie się tutaj dokonały jest, obok nieco zaniedbanego parku, pomnikowa lipa stojąca w podwórzu.
Na osobne omówienie zasługuje, najliczniej reprezentowana, zabudowa mieszkaniowa.
Najstarszym typem budynku mieszkalnego wznoszonego z chwilą powstania osady (później miasta) był dom rzemieślnika. Skromniejsza jego odmiana to drewniany, parterowy budynek z dachem dwuspadowym z wejściem i sienią przejściową pośrodku i trzema oknami po obydwu stronach. Zachowały się nieliczne, pojedyncze przykłady tego typu budynków (np. przy ul. Zgierskiej 30). Zespół takich budynków istniał do niedawna przy ul. Kościuszki, obok straży. Bardziej okazałą odmianą domu rzemieślnika był budynek murowany, dwutraktowy, parterowy z dachem dwuspadowym, naczółkowym. Pięknym przykładem tego typu budynku jest dom postrzygacza przy Al. Wyszyńskiego 26 i nie związany bezpośrednio z produkcją dom pastora przy ul. Zgierskiej.
Rosnące potrzeby sprawiły, że budynek parterowy okazał się niewystarczający. Pojawił się wiec budynek piętrowy na planie prostokąta z dwutraktowym układem wnętrz i dwuspadowym dachem naczółkowym. Najokazalszym zachowanym przykładem takiego domu jest budynek z apteką przy Al. Wyszyńskiego (obok kina). W rynku i przy ul. Listopadowej domy tego typu tworzą odcinki zwartej pierzei. Posiadają one jeszcze wyraźnie charakter klasycystyczny. Pod koniec XIX wieku pojawia się nowy typ budynku mieszkalnego – kamienica czynszowa. Zespoły takich kamienic istnieją do tej pory w rynku i alei.
Ponadto istnieją w Ozorkowie budynki mieszkalne wielorodzinne „przyfabryczne”. Największy z nich, wybudowany w latach 20 -tych XX wieku na działce narożnej ulic: Listopadowej i Żwirki, zamyka perspektywę ulicy Listopadowej.
Trudno jest sklasyfikować pozostałą, starą zabudowę mieszkaniową. Z jednej strony występują budynki o pewnych aspiracjach formalnych (na uwagę zasługują dwie wille z lat międzywojennych: jedna przy ul. Żwirki 3, w której mieszkał przedwojenny burmistrz Ozorkowa – Kropp, druga willa Wejgetnera przy ul. Listopadowj 16), z drugiej „bieda budownictwo” ” bardzo skromnym programie na małych działkach. Zabytkami, a więc obiektami zasługującymi na ochronę i zachowanie, są również budynki użyteczności publicznej i stare budynki przemysłowe. W niezmienionym kształcie zachował się budynek szkolny fundacji Schlössera przy ul. Listopadowej 13 i wspomniana wcześniej szkoła przy ul. Słowackiego 2. Na uwagę zasługują również: budynek pierwszej podstacji elektrycznej „elektrowni” nad Bzurą i wieża ciśnień w zespole dworca kolejowego.
W masie nijakich fabryczek, warsztatów i oficyn przemysłowych wyróżniają się dwa: piętrowy budynek dawnej motarni przy ul. Listopadowej 6 z zachowanymi detalami elewacji i resztki wielkoprzemysłowego budynku fabrycznego na Strzeblewie. Zachowały się fragmenty tej wielkiej budowli, wśród których wyróżniają się: elewacja dawnej siłowni i bryła wieży ciśnień. Wszystkie wspomniane obiekty i budynki, w tym wpisane do rejestru zabytków i do ewidencji gminnej, zasługują na ochronę tj. zachowanie pierwotnej formy zewnętrznej, wysokości, kształtu dachu, detalu elewacji, stolarki okiennej i drzwiowej, zachowanie istniejących elementów wystroju i wyposażenia wnętrza.
Na obszarze starego miasta i wszędzie tam, gdzie występuje wyróżniona, przeznaczona do adaptacji stara zabudowa, należy zachować zasadę ciągłości i kontynuacji. Nowa zabudowa powinna skalą, charakterem elewacji, śladem dawnych podziałów i linią zabudowy nawiązywać do istniejącej. Chociaż wydaje się, że uwaga powyższa jest oczywista dla wszystkich, przeczą temu: praktyka realizacyjna i popełnione elementarne błędy.
Należy mieć nadzieję, że obecnie i w niedalekiej przyszłości powstaną w mieście ważne i piękne obiekty, i budynki, które następne pokolenia otoczą opieką i nazwą zabytkami.

[Marek Kolejwa - 24.01.2006 r.]

Ad.5 Najważniejsze wydarzenia w historii Ozorkowa (do roku 1939)

1344

    Pojawia się pierwsza wzmianka Kacpra Niesieckiego o Ozorkowie, kiedy to książę łęczycki i dobrzyński swemu rycerzowi Szczawińskiemu „Zamek Ozorków z młynem, karczmą i dwoma zagrodnikami darował”. Ówcześnie K. Niesiecki nie był uważany za wiarygodne źródło informacji, jednak nowsze herbarze doceniają tego pracowitego jezuitę.

1654

    Powstaje fundacja Jana Szymona Szczawińskiego na budowę kościoła w Rynku (obecnym Placu Jana Pawła II).

1668

    Ukończenie budowy kościoła katolickiego i poświęcenie go przez biskupa chełmińskiego Jana Różyckiego (obecnie Kościół św. Józefa).

1788

    Ozorków przestaje być własnością Szczawińskich. Nowym właścicielem zostaje Wincenty Boguta Starzyński – ojciec Ignacego Starzyńskiego.

1814

    Powstaje pierwszy cech – sukienników.

10 grudnia 1807

    Ignacy Starzyński podpisuje umowę z osadnikami w Łęczycy. Jest to pierwsza umowa tego typu na ziemiach polskich.

1807

    Założenie cmentarza ewangelickiego na podstawie umowy łęczyckiej z dn. 10.12.1807 r.

1816

  • dzięki staraniom Ignacego Starzyńskiego 30 stycznia Ozorków otrzymuje prawa miasta prywatnego. Postanowienie podpisuje namiestnik carski generał Józef Zajączek. Rajmund Rembieliński – prezes Komisji Województwa Mazowieckiego – w swym sprawozdaniu lustracyjnym pisze o próbie utworzenia w Ozorkowie pierwszego scentralizowanego zakładu włókienniczego w Królestwie Polskim.
  • Powstanie pierwszej szkoły elementarnej.

1821

  • kwiecień – do Ozorkowa przybywa Christian Wilhelm Werner, którego farbiarnia stała się wkrótce największą farbiarnią w Królestwie Polskim.
  • lipiec – sierpień Do Ozorkowa przybywają bracia Fryderyk i Henryk Schlösserowie, dzięki którym Ozorków wchodzi do czołówki miast włókienniczych. O ich fabryce z zachwytem mówią wszyscy zwiedzający, jak: Rajmund Rembieliński, Stanisław Staszic i car Aleksander.

1821

    Założenie kirkutu (cmentarza żydowskiego) na podstawie umowy Ignacego Starzyńskiego z gminą żydowską w Zgierzu.

1830

    Powstanie listopadowe niszczy dorobek gospodarczy Ozorkowa. Wkrótce w wyniku upadku przemysłu wełnianego bankrutuje jego prekursor Gottlieb Lauze.

1831

    Fryderyk Schlösser rozpoczyna w Ozorkowie „erę bawełnianą”, budując na Skrzypiówce przędzalnię bawełny.

1834

    Przejęcie szkoły elementarnej pod zarząd parafii ewangelickiej.

1842

    Ukończenie budowy kościoła ewangelickiego (obecnie pod wezwaniem 12 Apostołów).

1848

    Fryderyk Schlösser, planując budowę nowoczesnego zakładu na Strzeblewie, sprowadza do Ozorkowa Karola Scheiblera (późniejszy potentat przemysłowej Łodzi). Fryderyk umiera na zarazę. Zakładem opiekują się: wdowa Henrietta – Wilhelmina oraz synowie Henryk i Karol, mający do pomocy Karola Scheiblera.

1850

    Założenie szkoły elementarnej przy parafii ewangelicko-augsburskiej przy ul. Zgierskiej.

1854

    Karol Scheibler żeni się z córką miejscowego farbiarza – Anną Werner i wyjeżdża do Łodzi. Przed wyjazdem udaje się jeszcze wybudować Henrykowi Schlösserowi nowy zakład na Strzeblewie.

1863

    Udział wielu mieszkańców Ozorkowa w powstaniu styczniowym, w partii zorganizowanej przez Józefa Sawickiego, a dowodzonej przez dr Dworzaczka, walki pod Dobrą i Dobieszkowem.

1866

    Na mocy ukazu carskiego Ozorków staje się miastem rządowym.

1876

    Henryk Schlösser zakłada przy obecnej ulicy Listopadowej szkołę 3-klasową.

1881

    Śmierć Karola Schlössera.

1884

    Śmierć Henryka Schlőssera. Zakłady przejmuje wdowa po Karolu – Natalia Schlösser z domu Bucholtz.

1893

    Pożary niszczą oba zakłady Schlösserów.

1894

    Rozpoczyna się nowy etap w przemyśle włókienniczym Ozorkowa. Zawiązuje się Towarzystwo Akcyjne pod nazwą „Towarzystwo Schlösserowskiej Przędzalni Bawełny i Tkalni w Ozorkowie”, pomyślane początkowo jako „spółka rodzinna”. Współwłaścicielami towarzystwa są: Natalia Schlösser, Matylda Schlösser oraz Karol Schlösser (syn Karola i Natalii). Radę nadzorczą tworzą: Władysław Janasz, Edward Herbst, Edward Lilpop oraz w charakterze zastępcy członka Rady Nadzorczej – Karol Schlösser.

1894 – 1904

    Powstaje nowy zakład na Strzeblewie. Zakończenie budowy i pełen rozruch zakładu nastąpuje w 1904 roku.

1899

  • oddanie do użytku szkoły powszechnej im. Schlössera (obecnie róg ul. Listopadowej i ul. Mickiewicza), ufundowanej przez Henryka Schlössera (po jego śmierci fundację realizuje żona Matylda).
  • dzięki wieloletnim staraniom Henryka Schlössera i Henryka Liedtke powstaje Ozorkowska Ochotnicza Straż Ogniowa.

20 grudnia 1899

    Początek działalności Banku Spółdzielczego, kiedy to Minister Skarbu zatwierdza Statut Towarzystwa Oszczędnościowo-Pożyczkowego w Ozorkowie. Prezesem Zarządu zostaje, Maurycy Tylman, skarbnikiem Tadeusz Skażyński, a członkami Zarządu Władysław Chyliński, Leonard Brauze i Teofil Szubert.

ok. 1905

    Przy zakładach Schlössera istnieje przedszkole, do którego uczęszczają dzieci robotników zatrudnionych w fabryce (obecnie ul. L. Stypułkowskiego).

1911

    Oficjalne poświęcenie cmentarza katolickiego (obecnie zwanego „starym”), istniejącego już dużo wcześniej (od chwili przyznania praw miejskich).

1912

    Rozpoczęcie budowy szkoły powszechnej (obecnie Szkoła Podstawowa nr 1 przy ul. Kościuszki).

1913-1914

    Początek działalności harcerstwa (jako harcerstwo ziemi łęczyckiej).

1914 – 1918

    I wojna światowa. Okupanci niemieccy grabią wszystko, co posiada jakąkolwiek wartość.

1916

    Powstaje prywatne gimnazjum prowadzone przez Julię Olczak.

1918

    Euforia niepodległościowa. W spadku zostaje miasto w ruinie gospodarczej.

1918 – 1939

    Na fali entuzjazmu rusza wielka odbudowa miasta. Do roku 1923 burmistrzem Ozorkowa jest Tadeusz Skarżyński. W latach 1923-1939 urząd burmistrza sprawuje Wacław Kropp.

1919

  • władze szkolne dokonują reorganizacji istniejących szkół, a w gmachu przy ulicy Kościuszki otwierają Szkołę Powszechną nr 1 imienia Henryka Sienkiewicza (obecnie Zespół Szkół Specjalnych) – kierownikiem szkoły zostaje Bernard Wilkowski.
  • otwarcie przedszkola przy ul. J. Piłsudskiego (obecnie S. Wyszyńskiego) pod nazwą „Kropla Mleka”. Pierwszą opiekunką jest Józefa Mroziewicz.

11 listopada 1920

    Z inicjatywy ozorkowskich nauczycieli powstaje Miejska Biblioteka Publiczna z siedzibą przy ul. Listopadowej 11.

1921

    Powstaje Szkoła Powszechna nr 2 imienia Królowej Jadwigi, kierownikiem zostaje Maria Żukowska; szkoła ewangelicka uzyskuje nr 3.

1922

    Uruchomienie linii tramwajowej (połączenie z Łodzią). Przez pierwsze 2 lata tramwaj napędzany parowozem, później następuje elektryfikacja linii.

1923

  • początek działalności Organizacji Młodzieży TUR (Towarzystwo Uniwersytetów Robotniczych). Założycielem jest działacz robotniczy z okresu walk rewolucyjnych z caratem – Adam Skupiewski.
  • otwarcie 7-klasowej Szkoły Powszechnej nr 4 imienia Marii Konopnickiej – od 1927 r. kierowniczką szkoły jest żona ówczesnego burmistrza Teodozja Kropp.

7 stycznia 1923

    Kupno prywatnej elektrowni przez Magistrat (dawna nazwa Urzędu Miejskiego). Jest to początek dalekosiężnej akcji elektryfikacji miasta. Akcja ta trwa cały okres międzywojenny.

1924

  • uruchomienie kolei szerokotorowej na trasie Łódź – Ozorków – Łęczyca – Kutno.
  • Żydzi mieszkający w Ozorkowie uzyskują zgodę na założenie przy ul. Piłsudskiego 1 (obecnie ul. S. Wyszyńskiego) żydowskiej szkoły powszechnej, która otrzymuje nazwę „Talmut Tora Koluli”.

1927

    Ukończenie budowy gmachu szkolnego – tzw. „białej szkoły” (obecnie Zespół Szkół Zawodowych przy ul. Słowackiego).

1928

    Przy ul. Kościuszki powstaje pierwszy budynek przeznaczony na przedszkole (obecnie Miejskie Przedszkole nr 2) – pierwszą kierowniczką jest p. Łazińska, później przez wiele lat funkcję tę pełni Felicja Wagowa.

1929

    Wybudowanie kościoła na Bugaju (przy zakonie sióstr urszulanek) pod wezwaniem Najświętszego Serca Pana Jezusa – pierwszym kapelanem zostaje ks. Skarbek.

10 marca 1930

    Oddanie do użytku budynku Kasy Chorych przy ulicy Wigury 1 (obecnie siedziba Urzędu Miejskiego) – wybudowanego głównie ze składek członków Kasy Chorych.

1933

  • jest już 1200 abonentów prądu elektrycznego.
  • 11 marca 1933 następuje zmiana nazwy Magistrat na Zarząd Miejski Miasta Ozorkowa.

1936

    Uruchomienie przelotowej trasy autobusowej przez Ozorków do Łodzi.

7 września 1939

    Wkroczenie wojsk hitlerowskich do Ozorkowa. Hitlerowska zawierucha wojenna to okres, kiedy zbrodnia staje się codziennością: barbarzyństwo, mordy, holokaust i grabież. W rezultacie straszliwe straty. Głównym przykładem jest tutaj liczba ludności naszego miasta:
    - 1939 – 16 784 mieszkańców,
    - 1945 – 11 217 mieszkańców.

Ad.6 Herby miejskie Ozorkowa 1846/47-2006

Znak lokalnej wspólnoty miejskiej Ozorkowa, używany obecnie, stworzony został przez samorząd miejski najprawdopodobniej w okresie dwudziestolecia międzywojennego. Historycy i heraldycy zaakceptowali go bez sprzeciwu, choć można krytycznie ocenić dobór przedmiotów, wykorzystanych do jego budowy. Nie był to pierwszy i jedyny znak, utworzony w przeszłości w celu heraldycznej identyfikacji miasta i jego mieszkańców.
Ozorków w okresie staropolskim był wsią, która należała do Szczawińskich herbu Prawdzic. Jej przedstawiciele pełnili urzędy w strukturach szlacheckiej władzy ziemskiej, piastowali także funkcje w administracji państwowej, a ich aktywność urzędnicza związana była głównie z grodem łęczyckim. Materialnym śladem obecności Szczawińskich w Ozorkowie jest kościół parafialny pod wezwaniem św. Józefa, ufundowany w 1654 r. przez Szczawińskich, a konsekrowany w 1668 r. Starsza literatura przedmiotu błędnie uważała, że fundatorem kościoła w Ozorkowie był Mikołaj Szczawiński (Szubski). Taki wniosek sformułowany został z tej racji, iż w kościele w Ozorkowie oglądać można epitafium Mikołaja, które swym tekstem informuje, że był on – Mikołaj – fundatorem „…kościoła i klasztoru…”. Starsi autorzy, przekonani, że zapis dotyczył Ozorkowa, wyjaśniali, że Mikołajowi zabrakło środków na dokończenia pobożnej fundacji – ufundował kościół, a wstrzymał prace nad zabudowaniami klasztornymi w Ozorkowie. Jednak prawda była inna. Mikołaj ufundował w 1603 r. kościół i klasztor sióstr Norbertanek w Łęczycy, a nie w Ozorkowie. Tam też spoczęły jego zwłoki, a potwierdzeniem pochówku było wspomniane epitafium. Dopiero po jakimś czasie nagrobek Mikołaja Szczawińskiego przeniesiony został z Łęczycy do Ozorkowa. Być może w tym samym czasie z Łęczycy przetransportowany został także drugi zabytek epigrafiki staropolskiej, a przechowywany obecnie także w ozorkowskim kościele parafialnym. Jest nią metalowa płyta, zamykająca niegdyś wejście do krypty grobowej Reginy Sierakowskiej Szczawińskiej. Herby umieszczone na tej metalowej płycie, ufundowanej w 1661 r. przez Domicellę Barbarę z domu Szczawińską – moim zdaniem – wpłynęły na treść współczesnego znaku Ozorkowa. Tym samym Domicella Barbara ze Szczawińskich pośrednio i najzupełniej przypadkowo przyczyniła się do ukształtowania herbu miejskiego Ozorkowa.
Niezależnie jednak od tego, jak wielkie były zasługi Szczawińskich dla Ozorkowa, to jednak ich rodowy herb nie mógł współtworzyć herbu i pieczęci władz Ozorkowa w okresie staropolskim. Ozorków był wsią, a te na obszarze centralnej Polski w okresie przedrozbiorowym nie miały prawa do posługiwania się urzędowymi pieczęciami herbowymi.
Na początku XIX w. Ozorków znajdował się w posiadaniu rodziny Starzyńskich herbu Ślepowron. Przeszedł on w ręce nowych posesorów za sprawą małżeństwa, zawartego w 1788 r. pomiędzy Teofilą Szczawińską, córką Jana, a Wincentym Starzyńskim. Z małżeństwa Teofili i Wincentego zrodzony został Ignacy Starzyński. Ten ostatni jest w rozważaniach o tyle ważny, że to właśnie jego decyzje zmieniły historię Ozorkowa. Ignacy Starzyński przekształcił wieś w osadę fabryczną, a następnie w miasto.
Fakt przekształcenia wsi Ozorków w miasto początkowo nie zaowocowało żadnymi skutkami heraldycznymi. W okresie Księstwa Warszawskiego, a następnie w pierwszych latach istnienia Królestwa Kongresowego, miasta nie miały bowiem prawa do posługiwania się własnymi pieczęciami z wyobrażeniem herbu samorządowego. Władze ich wykorzystywały tłoki pieczętne wyposażone w symbolikę państwową. Tym samym burmistrz Ozorkowa nie widział potrzeby stworzenia oryginalnego symbolu, graficznie opisującego i identyfikującego miasto. W połowie XIX w. władze carskie częściowo zmieniły swoją politykę wobec herbów miejskich. W 1846/1847 r. opracowany został pierwszy projekt herbu Ozorkowa. W polu czerwonej tarczy herbowej umieszczona została „plama” zielonej murawy, z której wyrastał od prawej pobocznicy srebrny (biały) mur (miejski), o który oparty był przednimi łapami również srebrny (biały) baran (owca) wspięty z czarnym krukiem na głowie. Przesłanie tak skonstruowanego herbu było czytelne – mur symbolizował prawa miejskie, którymi cieszył się od niedawna Ozorków, baran, a raczej jego runo sugerowało przemysł sukienniczy, rozwijający się w mieście, i wreszcie kruk – przejęty wprost z herbu szlacheckiego Ślepowron – w bardzo czytelny sposób wskazywał na udział Ignacego Starzyńskiego herbu Ślepowron w procesie przekształcania Ozorkowa w miejski ośrodek przemysłowy. Projekt herbu nie uzyskał wtedy pozytywnej opinii władz Imperium Rosyjskiego.
Do sprawy herbów miast Kongresówki władze państwowe wróciły w latach 1867-1868. W dokumentacji petersburskiej Heroldii zachował się projekt herbu Ozorkowa z 1869 r., który został opracowany na podstawie ustaleń z 1846/47 i korespondencji prowadzonej w latach 1867/68 r. Tarcza herbowa znaku Ozorkowa podzielona została na dwie części. W jej lewym kantonie umieszczony został herb guberni kaliskiej tj. w polu błękitnym baran srebrny (biały), po bokach którego dwa kłosy złote (żółte), a resztę czerwonego pola tarczy wypełniały: złota (żółta), pochyła ściana z prawej pobocznicy, na którą wspinał się srebrny (biały) baran (owca) ze złotym (żółtym) krukiem na głowie. Ten projekt herbu Ozorkowa również nie uzyskał akceptacji najwyższych władz Imperium.
Kolejny etap prac nad herbem miejskim Ozorkowa zainicjowało pismo generała-gubernatora warszawskiego z 20 czerwca 1894 r. W odpowiedzi na nie – przekazane przez naczelnika powiatu łęczyckiego – magistrat Ozorkowa przesłał obszerny opis historyczno-statystyczny miasta, a w sprawie herbu miejskiego, o co przede wszystkim dopytywał się naczelnik powiatu, magistrat uprzejmie stwierdził, iż „…herb Ozorkowa do naszych czasów jeszcze nie został ustanowiony…”. Akcja poszukiwania herbów, prowadzona pod koniec XIX w. ustała po uzyskaniu od magistratów wstępnych informacji, a to nastąpiło w pierwszych miesiącach 1895 r. Jednakowoż nie została ona całkowicie zakończona. Przez blisko 10 lat wyniki ankiety z 1894/1895 r. zalegały półki odpowiednich urzędów. Ostatecznie władze, inspirowane wskazówkami płynącymi z Heroldii petersburskiej zdecydowały, iż ponownie należy zwrócić się do magistratów ze stanowczą prośbą o materiały heraldyczne, z tym zastrzeżeniem, że władze miast, dla których nie można było – jak dotąd – ustalić historycznego herbu, powinny samodzielnie stworzyć herby od podstaw. W 1904 r. podjęto prace przerwane w 1895 r. Z tego właśnie okresu pochodzi ważny przekaz, informujący o kolejnym projekcie herbu Ozorkowa. W dniu 28 czerwca 1904 r. naczelnik powiatu łęczyckiego wysłał do Kalisza raport, w którym m. in. doniósł, że zaprojektowany został herb dla Ozorkowa. Jego twórcami byli „…mieszkańcy Ozorkowa…”. Godło herbu tworzyły: wrzeciono i czółenko, wskazujące na „przemysły” przędzalniany i tkacki, rozwijające się wówczas w Ozorkowie.
Jeszcze ciekawszych informacji dostarczył raport magistratu ozorkowskiego z dnia 13 maja 1904 r., a przede wszystkim dołączony do niego załącznik. Raport magistracki otwierał długi wykład na temat historii i współczesności Ozorkowa. Zwrócono w nim uwagę, iż głównym zajęciem mieszkańców była produkcja sukna i włókiennictwo. Bardzo mocno podkreślano fakt, że „…wszelka pomyślność miasta pochodzi z produkcji sukienniczej…”. Dobór treści oraz rozłożenie akcentów w raporcie magistratu powodują, iż tekst ten z całą pewnością uznać należy za rodzaj „uzasadnienia historyczno-heraldycznego” dla projektu herbu, przedłożonego władzy zwierzchniej. W dalszej części pisma znajdujemy opis nowego herbu Ozorkowa. Herb tworzyła tarcza podzielona na dwie części w pas. Podział tarczy – zdaniem magistratu – miał informować o wyraźnym rozdzieleniu Ozorkowa na dwie części przez nurt rzeki Bzury. W górnej części tarczy, w części zabarwionej na kolor złoty (żółty), umieszczone zostało wyobrażenie niebieskiego tkackiego czółenka, symbolizującego przemysł sukienniczy. W dolnym, czerwonym polu tarczy herbowej umieszczone zostało wrzeciono, w celu podkreślenia roli przemysłu przędzalnianego w dziejach Ozorkowie.
Nowy rozdział dziejów symboliki ozorkowskiej napisany został najprawdopodobniej w okresie dwudziestolecia międzywojennego. Trzeci herb Ozorkowa tworzyła tarcza herbowa podzielona również na dwie części, ale tym razem – w słup. W polu prawym, zabarwionym na kolor czerwony, umieszczony został przedmiot heraldyczny, który można zinterpretować jako godło szlacheckiego herbu Odrowąż, względnie Ogończyk (równie dobrze może to być niezgrabnie narysowane narzędzie, wykorzystywane do produkcji sukienniczej lub oścień do łowienia ryb). W polu lewym, białym dostrzec mogę czółenko koloru najprawdopodobniej czerwonego. Tak zbudowany herb znany jest z pieczęci miejskich, odciskanych przez urzędników magistratu na dokumentach od 1922 r. Prawdopodobnie na początku lat trzydziestych stary tłok pieczętny, używany w latach dwudziestych XX w., zastąpiony został nowym typariuszem, w którego polu w zasadzie powtórzone zostało godło ze starszej pieczęci.
Nie udało się, jak dotąd ustalić dokładnej daty narodzin tego ostatniego i jednocześnie współczesnego herbu Ozorkowa. Winić za to można stan zachowania źródeł do dziejów miasta, szczególnie tych z okresu 1915-1922. Z pewnością to właśnie w tych latach musiały zapaść decyzje w sprawie ustanowieniu nowego herbu miejskiego.
W sferze hipotez pozostaną także rozważania na temat pochodzenia Odrowąża, względnie Ogończyka w herbie Ozorkowa. Opracowania heraldyczne z 2. poł. XX w. usiłują błędnie powiązać Odrowąża z „…założycielami miasta Starzyńskimi…”. Taki sposób interpretacji godła szlacheckiego herbu w godle Ozorkowa zaproponował w 1960 r. M. Gumowski. Pogląd ten – spopularyzowany w herbarzu miejskim i w „Miastach Polskich w Tysiącleciu” – pozostaje w całkowitej sprzeczności nawet z tym, co możemy przeczytać w materiałach rękopiśmiennych, pozostawionych przez M. Gumowskiego, a przechowywanych obecnie w Muzeum Narodowym w Krakowie. Profesor miał pełną świadomość tego, że Starzyńscy pieczętowali się herbem Ślepowron, a nie Odrowążem względnie Ogończykiem. Marian Gumowski najprawdopodobniej nie mógł logicznie wyjaśnić pojawienia się Odrowąża względnie Ogończyka w międzywojennym herbie Ozorkowa. Uznał więc, że bezpiecznym sposobem wyjaśnieniem tego faktu będzie stwierdzenie, że twórcy herbu doskonale wiedzieli, jakim godłem pieczętowali się przedstawiciele rodziny szlacheckiej, tak zasłużonej dla Ozorkowa.
Uważam, że istnieje szansa na odkrycie motywów, jakim kierowali się radni Ozorkowa przy kreowaniu godła miejskiego, ale by temu sprostać zmuszony będę odwołać się do genealogii Szczawińskich i Sierakowskich, a tym samym moje rozważania o genezie dwudziestowiecznego herbu miejskiego Ozorkowa, przeniosę na grunt siedemnastowiecznej genealogii, heraldyki i epigrafiki. W kościele parafialnym pw. św. Józefa w Ozorkowie – o czym wspomniałem wyżej – oglądać można płytę metalową, która pierwotnie w Łęczycy zamykała wejście do krypty grobowej Reginy Sierakowskiej Szczawińskiej. Wykonano ją ok. 1661 r. na zlecenie Domicelli Barbary Lubomirskiej ze Szczawińskich herbu Prawdzic dlatego, że Regina Sierakowska herbu Ogon (Ogończyk) była jej matką. Dekorację heraldyczną płyty stanowią dwa herby: czteropolowy herb złożony umieszczony został powyżej inskrypcji, a herb Prawdzic – poniżej tekstu epigraficznego. Górny herb jest heraldyczną, graficzną formą wywodu szlachectwa Reginy Sierakowskiej herbu Ogon (Ogończyk), natomiast dolny herb wskazuje na szlacheckie i rodowe pochodzenie Domicelli Barbary Lubomirskiej ze Szczawińskich.
Czteropolowa tarcza herbowa z Ozorkowa pozwala na sformułowanie roboczych wniosków w sprawie genezy herbu miejskiego Ozorkowa. W rozważaniach nad heraldyką miejską Ozorkowa najistotniejsze miejsce zajmuje herb z pierwszego pola skwadrowanej tarczy herbowej, czyli Ogon (Ogończyk) Sierakowskich. Sądzę, że genezę godła z pierwszego pola współczesnego herbu Ozorkowa wiązać należy właśnie z płytą grobową Reginy Sierakowskiej i z jej herbem rodowym. Nie wiem w jakich okolicznościach, nie wiem kto i wreszcie nie wiem dlaczego zasugerował wykorzystanie herbu Reginy Sierakowskiej do stworzenia znaku miejskiego. Mogę jedynie przypuszczać, iż osoba ta (względnie osoby) musiała być przekonana, iż to właśnie z rodziny pieczętującej się Ogonem (Ogończykiem) wywodził się właściciel Ozorkowa, którego należało w ten szczególny sposób uhonorować.
Jeśli poprawne jest moje rozumowanie, iż radni miejscy wybrali znak, jaki przynajmniej raz w tygodniu oglądali w kościele parafialnym i stworzyli z niego część herbu miejskiego, to i tak do wyjaśnienia to w jaki sposób Ogon (Ogończyk) Sierakowskich zmienił się w ozorkowskiego Odrowąża. Godło szlacheckiego herbu z pieczęci miejskiej, odciśniętej w 1924 r. wykonane zostało tak, że łączy w sobie zarówno cechy typowe dla Ogona (Ogończyka), jak i dla Odrowąża. Z całą pewnością strzała osadzona została na krzywej, która nie jest – jak w Ogonie (Ogończyku) – półpierścieniem, ale także nie jest zawiasą kotłową Odrowąża. Owa krzywa – inaczej niż w Odrowążu – w górnej części zwęża się, ale – podobnie jak Odrowąż – posiada w dolnej partii zaczepy wywinięte na zewnątrz. Jednakże ten szczegół nie może zostać uznany za dowód przemawiający za Odrowążem. W Ogonie (Ogończyku), znanym nam z płyty Reginy Sierakowskiej dostrzec możemy także dwie linie poziome, tworzące podstawy dla półpierścienia. Zupełnie inaczej wygląda interesujące mnie godło na drugiej pieczęci, znanej nam z odcisku datowanego na 1931 r. W tym przypadku strzała wyłania się z zawiasy kotłowej, wygiętej charakterystycznie dla Odrowąża. Być może drugi błąd podczas tworzenia herbu Ozorkowa popełniony został przez grawera, wykonującego pieczęć magistratu. Niejednoznaczne godło z pierwszej pieczęci, przemienił w poprawnego Odrowąża.
Nie wiem, czy w procesie przekształcenia Ogończyka w Odrowąża jakąś rolę odegrał M. Gumowski. Obserwując ciąg zdarzeń mogę uznać, iż taki udział mógł mieć miejsce, ale porządkując zdarzenia chronologicznie, nabieram wątpliwości. Marian Gumowski w okresie II RP bardzo sumiennie zbierał materiały, rozproszone po magistratach i zarządach miejskich. Domyślam się, że korespondencyjnie dotarł także do burmistrza Ozorkowa. Zapytania do magistratów miejskich M. Gumowski kierował na pewno w 1931 r. Na podstawie wówczas zebranych materiałów powstał album herbów miast, opublikowany w latach 1933-1934. Z Ozorkowa M. Gumowski z całą pewnością otrzymał odcisk, względnie odciski wykonane tłokiem, używanym w latach dwudziestych XX w. Na tej podstawie opublikował we wspomnianym wyżej wydawnictwie rysunek herbu Ozorkowa. W opisie, towarzyszącym rysunkowi znajdujemy informacje, wskazujące na całkowity brak zrozumienia jego treści. Czytam tam między innymi, że herb miasta tworzyła „…biała ostroga, a raczej Odrowąż…” oraz „…czerwona klamra…”. Otóż owa „czerwona klamra” faktycznie była czółenkiem tkacki, które – przy słabym odcisku – „gubiło” część swej konstrukcji. Równie ciekawa jest opinia M. Gumowskiego o „białej ostrodze”, którą tenże natychmiast uznał za godło Odrowąża. Pogląd M. Gumowskiego pojawił się drukiem w okresie, kiedy już przynajmniej od dwóch lat magistrat Ozorkowa posługiwał się pieczęcią z Odrowążem, a zatem nie mogła wpłynąć na sposób pojmowania treści znaku miejskiego. Skojarzenia M. Gumowskiego dowodzą jednak, iż odczytanie zniekształconego Ogończyka, jako Odrowąża było jednak możliwa, tym samym prawdopodobieństwo popełnienia błędu przez grawera wydaje się duże.

[Dr Marek Adamczewski]

Ad.7 Ozorków w wierszu i piosence


Była to osada pośród bagien, błota,
Nie mieli mieszkańcy srebra ani złota.
Uprawiali ziemię i ryby łowili,
Skromnie tutaj trwali i szczęśliwi byli.

Jan Orłowski miecznik – był tu właścicielem,
Niedługo tu rządził – zła uczynił wiele.
To z jego powodu złupili miasteczko,
Za to, że do spisku przystąpił zdradziecko.

Starzyńscy to nowi właściciele miasta,
Za jego to rządów miasto się rozrasta.
Potem je odkupił pan hrabia Łubieński,
Był ministrem „Księstwa” bogaty i pański.

Stare tamte dzieje, bardzo zmierzchłe czasy,
Ozorków nad Bzurą, wokół wielkie lasy.
Niskie to tereny, błotniste moczary,
Tak kiedyś wyglądał nasz Ozorków stary.

Dokoła majątki, wsie i wyrobnicy,
Pomniejsi panowie, bogaci szlachcicy.
Stał kościółek skromny przy ryneczku miasta,
Robotnik, parobek, kmiecie i niewiasta.

Żydowskie sklepiki Arona, Chaima,
No bo każdy Żyd handelku się trzyma.
Krawcy, kołodzieje, szewcy i rymarze,
Malutkie kramiki na każdym bazarze.

Opodal Łęczyca – na błotnej topieli,
Tu diabła „Borutę” ludziska widzieli.
Tarzał się w błocie i psocił do syta,
A zamiast stóp ludzkich miał krowie kopyta.

Naiwnych wprowadzał, gdzie wielkie mokradła,
Niejedna istota w tych bagnach przepadła.
Nawet Kolegiatę, która stoi w Tumie,
Też ją chciał przewrócić – lecz do dziś nie umie.

Rosło nasze miasto i fabryki rosły,
Ludzi przybywało – nadzieje ich niosły.
Do pracy fabrycznej ściągali ludziska,
Z dalekich wiosek i tych, co z bliska.

Potem nasze miasto stało się rządowym,
Pomyślano o tym z rozsądkiem zdrowym.
Podjęto uchwałę i ją zatwierdzono,
Na rejestr wpisano miast rządowych łono.

Tak się narodziło to nasze miasteczko,
Nad Bzurą niewielką – ale rybną rzeczką.
Przeszłość pozostała, jest tu między nami,
Dlatego swe miasto tak mocno kochamy.

[Czesław Zabielski] – laureat I nagrody w konkursie literackim „Ozorków w wierszu i piosence” z okazji 190. rocznicy nadania praw miejskich.


Miasto | Komentowanie nie jest możliwe